Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spółka akcyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spółka akcyjna. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 lutego 2018

kiedy wymagana jest zgoda wspólnika spółki na podjęcie uchwały.

Obecnie zasadą jest podejmowanie decyzji przez zgromadzenie wspólników spółek kapitałowych większością głosów. W zależności od rodzaju sprawy większość ta jest różnie określona przez kodeks spółek handlowych: jako bezwzględna większość, większość 2/3, 3/4 głosów, etc. Dodatkowo umowa spółki  może przewidywać w zasadzie nieograniczone modyfikacje - zarówno większości niezbędnej do podjęcia danej uchwały, jak i wymaganego kworum.

Jest natomiast jedno ważne ograniczenie, o którym niewiele osób pamięta, a które zakłada  konieczność uzyskania zgody wspólnika na podjęcie uchwały. W takich przypadkach do podjęcia uchwały nie wystarczy większość głosów jeśli każdy ze wspólników, których uchwała dotyczy nie wyrazi na jej podjęcia wyraźnej zgody. Bez takiej zgody uchwały nie ma i nie będzie ona wywoływała żadnych skutków prawnych.



Zgodnie z art. 246 § 3 k.s.h.  uchwała, która dotyczy zmiany umowy spółki i ma na celu zwiększenie świadczenia wspólników lub uszczuplająca prawa udziałowe bądź prawa przyznane osobiście poszczególnym wspólnikom, wymaga zgody wszystkich wspólników, których dotyczy.



Zapis ten powoduje wiele komplikacji, albowiem ustawodawca zrezygnował z enumeratywnego wyliczenia przypadków, w których wymagana jest zgoda wspólnika, wprowadził natomiast ogólne kategorie uchwał o zmianie umowy spółki, do podjęcia których większość głosów nie wystarczy.




Mamy zatem trzy kategorie uchwał o zmianie umowy spółki, które należy wziąć pod uwagę:


1. uchwala, która zwiększa świadczenia wspólników względem spółki. np.:

  • wprowadzenie dopłat (ale już nie określenie konkretnych dopłat przewidzianych w umowie spółki);
  • wprowadzenie obowiązku świadczenia usług na rzecz spółki.


2. uchwała, która uszczupla prawa udziałowe wspólnika, np.:
  • zmiana proporcji udziału wspólnika w zysku;
  • wyłączenie indywidualnego prawa kontroli wspólnika;
  • zniesienie prawa pierwszeństwa nabycia udziałów wspólnika występującego ze spółki;
  • zniesienie prawa pierwszeństwa objęcia nowych udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym;
  • uprzywilejowanie udziałów innych wspólników.


3. uchwała, która uszczupla prawa przyznane osobiście poszczególnym wspólnikom np.:
  • uchylenie prawa wspólnika do powoływania członka zarządu;
  • uchylenie uprzywilejowania wspólnika w zakresie dywidendy.


Zgodnie z aktualnym orzecznictwem w tym zakresie natomiast nie wymagają zgody wspólnika:
  • uchwała o możliwości umorzenia udziałów;
  • uchwała o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki;
  • wprowadzenie zakazu konkurencji dla wszystkich wspólników.

Tożsama regulacja dotyczy spółki akcyjnej (art. 415 § 1 k.s.h.) z tą tylko różnicą, że zgodnie z tym przepisem zgody wymaga uchwała, która mieści się w kategorii 1 i 3, w spółce akcyjnej natomiast  nie ma odniesienia do kategorii 2, a to wynika ze szczególnej specyfiki tej spółki.



Jak widać, należałoby zatem za każdym razem badać, czy planowana uchwała jest jedną z uchwał, znajdujących się w trzech powyższych kategoriach, albowiem nie da się jednoznacznie i dokładnie określić z góry, których uchwał to dotyczy. Jest to zależne zarówno od treści uchwały, jak i konkretnych stosunków w danej spółce. 




Jeśli planowana uchwała okaże się być uchwałą, do podjęcia której konieczne jest uzyskanie zgody wspólnika, bez tej zgody uchwała nie może być skutecznie podjęta. 




Oczywiście nie należy zapominać, że sama zgoda to za mało i do podjęcia uchwały oprócz zgody potrzebna też jest wymagana liczba głosów "za", a o tym często się zapomina Może się zatem zdarzyć, że pomimo wyrażenia przez zainteresowanych wspólników zgód uchwała nie zostanie podjęta z powodu braku wymaganej większości głosów. 

poniedziałek, 13 marca 2017

odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania podatkowe spółki

O cywilnoprawnej odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółki pisałam już kilkakrotnie, m.in tu:
http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2016/03/odpowiedzialnosc-czonkow-zarzadu-za.html
http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2015/10/odpowiedzialnosc-zarzadu-za-dugi-spoki.html
http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2014/09/odpowiedzialnosc-czonka-zarzadu-spoki-z.html

Nie mniej ważnym, a jednak nieco odmiennie uregulowanym jest zagadnienie odpowiedzialności członków zarządu spółki kapitałowej ( a więc spółki z o.o. i spółki akcyjnej) za jej zobowiązania podatkowe. 

Odpowiedzialność ta wynika z art. 116 Ordynacji podatkowej. Przepis ten kompleksowo reguluje zasady odpowiedzialności członka zarządu spółki kapitałowej. Można w uproszczeniu przedstawić je następująco:

- kto odpowiada? -  członek zarządu spółki;

a zatem nie odpowiadają wspólnicy, prokurenci i pełnomocnicy spółki;

- w jaki sposób? -  subsydiarnie, tj. dopiero wówczas, gdy egzekucja z majątku spółki będzie nieskuteczna;

przyjmuje się, że do skutecznego dochodzenia płatności zobowiązania podatkowego od członka zarządu należy w pierwszej kolejności przeprowadzić egzekucję względem spółki. Dopiero w przypadku stwierdzenia jej bezskuteczności uaktualnia się odpowiedzialność członka zarządu;

- czym odpowiada? -  całym swoim majątkiem;

- za co odpowiada? -  za zaległości podatkowe spółki
  • z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez niego obowiązków członka zarządu 
jest to bardzo ważna regulacja dotycząca kwestii czasowych koniecznych dla ustalenia ewentualnej odpowiedzialności członka zarządu. Nie wystarczy bowiem, aby zobowiązanie podatkowe spółki powstało w okresie pełnienia funkcji przez członka zarządu. Konieczną przesłanką jest również upływ terminu płatności tego zobowiązania w okresie pełnienia funkcji. Tym samym, przykładowo członek zarządu odwołany 5 maja nie odpowie za zobowiązanie w podatku od towarów i usług za kwiecień tego roku, albowiem jego termin płatności upłynął 25 maja, a zatem już po zaprzestaniu pełnienia funkcji. 
  • za zaległości wymienione w art. 52 ordynacji podatkowej (nienależnie wskazana nadpłata podatku albo kwota do zwrotu) oraz art. 52 a) ordynacji podatkowej (nienależnie pobrane wynagrodzenie płatników i inkasentów) powstałe w czasie pełnienia obowiązków członka zarządu.
- jak może się bronić?:
  • m.in. wykazując, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości spółki lub w tym czasie zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne  albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu;
czyli nie jest koniecznym, aby wniosek o ogłoszenie upadłości złożył ten członek zarządu. Podmiot zgłaszający jest z punktu widzenia tego przepisu obojętny - istotnym jest wykazanie, że wniosek złożono i to we właściwym czasie.
  • wykazując, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez jego winy;
  • wskazując  mienie spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części
Wbrew pozorom zatem zagadnienie nie jest oczywiste zatem w przypadku ryzyka ponoszenia takiej odpowiedzialności zawsze należy wnikliwie przeanalizować sytuację i w razie konieczności podjąć obronę.

czwartek, 2 marca 2017

czy wspólnik może rozporządzać majątkiem spółki z o.o.?

Bardzo często w swojej praktyce spotykam się z opinią wygłaszaną przez wspólników spółek z o.o., którą można sparafrazować stwierdzeniem "spółka jest moja, więc jej majątek jest również mój". Faktycznie w pewnym sensie jest to prawda, ale bezkrytyczne podążanie za tą myślą może przynieść bardzo zgubne skutki.

No bo skoro przyjmiemy, że wspólnik jest właścicielem majątku spółki to oznacza, zdaniem wielu, że może śmiało korzystać z jej środków pieniężnych na dowolny cel, może korzystać z jej samochodów, nieruchomości itp., podczas gdy niestety, takie działanie nie jest działaniem zgodnym z prawem.

Spółka kapitałowa, czyli spółka z o.o. i spółka akcyjna są osobami prawnymi, a zatem mają własną - niezależną od wspólników - osobowość prawną. 

Z tego wynika, że takie spółki mają swój majątek, swoje zobowiązania i są indywidualnymi podmiotami praw i obowiązków. Jest to kluczowa zasada stanowiąca punkt wyjścia do zrozumienia, dlaczego właściwie wspólnik nie ma swobody w rozporządzaniu "swoim" majątkiem. O ile bowiem majątkiem wspólnika są udziały w spółce i w obrocie nimi wspólnik ma pełną swobodę, o tyle majątek spółki (czyli np. środki pieniężne na jej rachunku) należą wyłącznie do niej. 

Nie oznacza to jednak, że wspólnik nie może uzyskiwać korzyści ze spółki. Wspólnik (nawet taki posiadający w spółce 100% udziałów) może otrzymywać ze spółki świadczenia, ale wyłącznie w ramach przewidzianych przez prawo. A zatem może uzyskiwać dywidendę, może otrzymywać od spółki pożyczki, może otrzymywać wynagrodzenie za świadczone na rzecz spółki usługi, może też w niektórych przypadkach być pracownikiem spółki i otrzymywać wynagrodzenie. Każda korzyść uzyskana ze spółki jednak musi mieć podstawę prawną (dywidenda) albo umowną (umowa o pracę, umowa pożyczki). Tym samym w uproszczeniu można stwierdzić, że z każdej korzyści pobranej przez wspólnika ze spółki należy się bezwzględnie rozliczyć. 

Wbrew pozorom działanie sprzeczne z powyższymi zasadami nie jest prawnie obojętne i może rodzić daleko idące skutki prawne. 

Za najbardziej dolegliwy skutek należy uznać ryzyko przypisania wspólnikowi, który bezprawnie rozporządził majątkiem spółki, popełnienia przestępstwa przywłaszczenia określonego w art. 284 § 1 kk lub kradzieży określonej w art. 278 § 1 k.k. a także innych przestępstw związanych z obrotem gospodarczym. Zgodnie z ugruntowaną i jednolitą wykładnią bowiem, majątek spółki z o.o. oraz spółki akcyjnej jest dla wspólnika mieniem "cudzym" w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego. Taka wykładnia została ostatnio potwierdzona i wyraźnie podkreślona w najnowszym orzeczeniu Sądu Najwyższego - Izba Karna w wyroku z dnia 1 lutego 2017 r w sprawie o sygnaturze II KK 332/16.

A zatem najlepszym sposobem uniknięcia kłopotów i wątpliwości przy prowadzeniu spółki z o.o. jest oddzielenie majątku wspólnika i spółki i traktowanie tego drugiego jak majątku innej osoby. Jeśli natomiast takie rozwiązanie wydaje się niemożliwe, to najlepszym wyjściem jest prowadzenie biznesu w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, co wyeliminuje jakiekolwiek ryzyko i uprości cały schemat.

wtorek, 13 grudnia 2016

udziały w spółce z o.o. w majątku wspólnym małżonków

W praktyce, przy tworzeniu spółek kapitałowych, bardzo ważnym zagadnieniem jest stan cywilny wspólników oraz ustrój majątkowy obowiązujący tych wspólników, którzy pozostają w związkach małżeńskich. 

Na pozór jest to kwestia zupełnie niezwiązana z konstrukcją spółki "no bo przecież żona ma swoją pracę i nie ma nic do spółki, którą zakładam z kolegą", jednak (o czym wspólnicy przekonują się na ogół boleśnie) zyskuje doniosłe znaczenie w przypadku rozwodu.

W sytuacji, w której wspólnik pozostaje w związku małżeńskim i obowiązuje go ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej (czyli nie zawarł z małżonkiem tzw. "intercyzy") co do zasady udziały przez niego nabyte w trakcie trwania małżeństwa wchodzą do majątku wspólnego - nawet, gdy współmałżonek wspólnika nie jest wspólnikiem spółki. Wyjątkiem jest nabycie udziałów za środki pochodzące z majątku osobistego (o czym piszę tu: http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2014/01/udziay-w-spoce-z-oo-w-majatku-osobistym.html) oraz udziały nabyte w drodze darowizny.

Co to oznacza dla spółki?

W czasie trwania małżeństwa w zasadzie nic. Jednak sytuacja zmienia się diametralnie w przypadku ustania małżeństwa, czyli ustania wspólności. Wówczas udziały, tak jak wszystkie inne składniki majątku małżonków, podlegają podziałowi. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że udziały zostaną przyznane wspólnikowi. Równie dobrze mogą przypaść w całości byłemu małżonkowi wspólnika.

Potwierdził to Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 31 stycznia 2013 r. w sprawie o sygnaturze II CSK 349/12. "Należące do majątku wspólnego udziały w spółce z ograniczona odpowiedzialnością, której wspólnikiem jest tylko jeden z byłych małżonków mogą być podzielone pomiędzy byłych małżonków, a więc także przypaść temu z współuprawnionych, który nie jest wspólnikiem o ile w umowie spółki nie zawarto przewidzianego w art. 183 1 k.s.h. zastrzeżenia ograniczającego lub wyłączającego wstąpienie do tej spółki współmałżonka wspólnika."

Wynika z tego, że w zasadzie w takiej sytuacji wspólnicy tracą wpływ na skład osobowy spółki, albowiem to sąd podejmuje decyzję w kwestii przyznania udziałów. Sytuacja taka, jakkolwiek może nie być znacząca w przypadku spółek z licznym gronem wspólników, o tyle w małych spółkach, opartych w założeniu na osobistych staraniach, umiejętnościach oraz relacjach wspólników może wpłynąć bardzo negatywnie na jej działalność albo ją wręcz zablokować.

Aby uniknąć takiej sytuacji warto zatem skorzystać z uprawnienia przewidzianego w art. 183 1 k.s.h. i zawrzeć w umowie spółki postanowienie wyłączające możliwość wstąpienia byłego małżonka wspólnika do spółki. Zapis taki zapewni bezpieczeństwo wspólnikom w zakresie decydowania o składzie osobowym spółki i zapobiegnie paraliżowi działalności spółki, który mógłby nastąpić w przypadku wstąpienia do niej byłego małżonka wspólnika z nim skonfliktowanego. Innymi słowy, przy takiej konstrukcji umowy spółki spółka nie ucierpi na konflikcie wspólnika z małżonkiem.

Co ważne, w przypadku wyłączenia możliwości wstąpienia byłego małżonka do spółki spółka ani wspólnicy nie muszą w żaden sposób rozliczać się z tym byłym małżonkiem (inaczej niż to jest przewidziane w przypadku wyłączenia wstąpienia spadkobierców), gdyż te kwestie należą do sfery rozliczeń pomiędzy byłymi małżonkami i regulowane są przez Kodeks rodzinny i opiekuńczy. 

A zatem taka konstrukcja nie tylko nie generuje kosztów dla spółki ale nie powoduje też ryzyka pokrzywdzenia spółki, wspólnika ani jego byłego małżonka, nie wymaga określania mechanizmów wyceny udziałów i dlatego należy ocenić ją jako przydatną dla praktyki.

czwartek, 12 maja 2016

skutek powołania do zarządu osoby skazanej za przestępstwo z art. 18 § 2 k.s.h.

Zgodnie z art. 18 § 2 k.s.h. do zarządu spółki kapitałowej (oraz spółki partnerskiej) może zostać powołana wyłącznie osoba niekarana za przestępstwa określone w tym przepisie. Kwestię tę szczegółowo opisuję tu: http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2013/04/kogo-obejmuje-zakaz-penienia-funkcji-w.html

Powstaje jednak pytanie, czy jeśli pomimo powyższego zakazu osoba taka zostanie powołana do zarządu, to uchwała o jej powołaniu jest ważna i osoba ta ma przymiot członka zarządu spółki, czy też uchwała taka jest nieważna z mocy prawa i taka osoba nigdy nie uzyskuje statusu członka zarządu?

Zagadnienie to jest niezwykle ważne z punktu widzenia praktyki. Od przyjęcia, czy dana osoba pełniła funkcję czy nie bowiem zależy to, czy ponosi ona odpowiedzialność za długi spółki, w tym długi podatkowe, czy czynności przez nią dokonane są ważne czy nie, etc.

Sprawa ta jest niezwykle kontrowersyjna. Istnieją dwa całkowicie sprzeczne poglądy i trudno jednoznacznie któryś nazwać dominującym. 

Znakomita większość komentatorów oraz wiele Sądów Apelacyjnych i niektóre składy Sądu Najwyższego stoją bowiem na stanowisku, że uchwała o powołaniu do zarządu osoby skazanej za przestępstwo określone w art. 18 § 2 k.s.h., jako sprzeczna z ustawą jest bezwzględnie nieważna i nie wywołuje żadnych skutków. 

Nie ma wobec tego konieczności podejmowania jakichkolwiek kroków prawnych wobec tegoż aktu (tj.stwierdzenia jej nieważności przez sąd). Tym samym osoba taka nie uzyskuje statusu członka zarządu, a zatem dokonane przez nią czynności są bezskuteczne i nie ponosi ona odpowiedzialności z art. 299 k.s.h. oraz art. 116 Ordynacji podatkowej.

Tak m.in: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach - V Wydział Cywilny z dnia 25 kwietnia 2013 r. V ACa 600/12, Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 maja 2015 r. III AUa 2108/14; Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 10 stycznia 2008 r. IV CSK 356/07

Jest to pogląd, który ja w pełni podzielam, nie znajdując w istocie żadnego racjonalnego uzasadnienia do uznania jako prawidłowe twierdzenia przeciwnego.

Jednakże Sądy Administracyjne oraz Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów stoją na stanowisku, że uchwała o powołaniu do zarządu osoby, którą obejmuje zakaz z art. 18 § 2 k.s.h. jest ważna dopóki sąd w konstytutywnym wyroku nie stwierdzi jej nieważności. 

Tym samym powołany członek zarządu pełni tę funkcję do czasu stwierdzenia nieważności takiej uchwały. Konsekwencją takiego stanowiska jest uznanie, że osoba taka ponosi odpowiedzialność za długi spółki, a jej czynności są skuteczne.

Tak m.in:  Wyrok WSA w Kielcach z dnia 23.10.2015 I SA/Ke 419/15, Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 września 2013 r. III CZP 13/13. Ta ostatnia uchwała Sądu Najwyższego (wydana w składzie siedmioosobowym) stanowi w zasadzie koronny argument Sądów Administracyjnych, na którym opierają swe rozstrzygnięcia. 

W mojej ocenie stanowisko to należy ocenić negatywnie z wielu względów. 

Po pierwsze jest ono sprzeczne z jasnym brzmieniem ustawy - art. 18 § 2 k.s.h. Skoro bowiem osoba skazana nie może z mocy samego prawa pełnić funkcji w zarządzie (podobnie jak np. osoba ubezwłasnowolniona całkowicie, spółka akcyjna lub też sześciolatek - art. 18 § 1 k.s.h.), to uznawanie skuteczności jej powołania do czasu stwierdzenia nieważności uchwały jest stanowiskiem chybionym. Gdyby je bowiem podzielić, należałoby uznać, że również sześciolatek, osoba prawna lub też ubezwłasnowolniony całkowicie zostali skutecznie powołani do pełnienia funkcji członków zarządu i jeśli uchwała taka nie została zaskarżona, ponoszą tego wszelkie konsekwencje. Jest to rozumowanie absurdalne.

Po drugie zaś analiza orzeczeń Sądów Administracyjnych wskazuje, że sądy te swymi rozstrzygnięciami dążą w istocie do minimalizacji strat Skarbu Państwa, albowiem orzeczenia te zapadają najczęściej w sprawach orzekania o odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania podatkowe spółek. Wobec tego nie można niestety uniknąć wrażenia, że liberalne, zważywszy na brzmienie przepisów, stanowisko tych sądów jest przyjęte bardziej z uwzględnieniem słusznego interesu Państwa, niż prawidłowej wykładni przepisów.

Z ostrożności zatem należy przyjąć, że o ile z punktu widzenia postępowania cywilnego (np. dochodzenia od osoby karanej, powołanej do zarządu zapłaty w ramach art. 299 k.s.h.) możliwa jest wygrana członka zarządu oparta na argumencie nieważności uchwały o jego powołaniu, o tyle w postępowaniu podatkowym na takie rozstrzygnięcie raczej liczyć nie należy. 

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

komu należy złożyć oświadczenie o rezygnacji z funkcji w zarządzie spółki

O wymogach dotyczących rezygnacji z funkcji w zarządzie spółki pisałam tu:

http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2014/07/rezygnacja-z-funkcji-w-zarzadzie.html

Dotychczas niewyjaśnioną i mocno kontrowersyjną kwestią, wywołującą rozbieżności w orzecznictwie i praktyce było zagadnienie: komu ustępujący członek zarządu powinien wręczyć oświadczenie o swojej rezygnacji? 

Stanowisk było kilka:
  1. rezygnację należy wręczyć pozostałym członkom zarządu albo prokurentowi, 
  2. rezygnację należy złożyć organowi uprawnionemu do powoływania zarządu, a więc na zgromadzeniu wspólników albo radzie nadzorczej (to było stanowisko dotychczas dominujące) 
  3. rezygnację należy złożyć pełnomocnikowi powołanemu uchwałą zgromadzenia wspólników spółki,
  4. rezygnację należy wręczyć wspólnikom spółki.

W dniu 31 marca 2016 kwestię tę rozstrzygnął Sąd Najwyższy. W uchwale składu 7 sędziów, w sprawie o sygnaturze III CZP 89/15 Sąd ten stwierdził: "Oświadczenie członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji z tej funkcji jest składane - z wyjątkiem przewidzianym w art. 210 § 2 i art. 379 § 2 k.s.h. - spółce reprezentowanej w tym zakresie zgodnie z art. 205 § 2 lub 373 § 2 k.s.h."

Oznacza to, że w przypadku spółek z o.o. i akcyjnych, w których jedyny członek zarządu nie jest jednocześnie jedynym wspólnikiem (w takim przypadku bowiem oświadczenie każdorazowo wymaga formy aktu notarialnego), oświadczenie o rezygnacji z funkcji w zarządzie dla swej skuteczności wymaga złożenia na ręce któregokolwiek z pozostałych członków zarządu albo na ręce prokurenta. 

Wobec tego uznać należy, że Sąd potwierdził pierwsze (dotychczas niedominujące) stanowisko i odstąpił tym samym od rygorystycznego wymagania złożenia takiego oświadczenia na ręce organu powołującego zarząd.

Stanowisko takie jest niezwykle korzystne dla przedsiębiorców, albowiem dotychczasowy formalizm powodował szereg komplikacji praktycznych i utrudniał, a niekiedy nawet uniemożliwiał skuteczne złożenie rezygnacji.

Sąd Najwyższy jednakże nadal nie rozstrzygnął w sentencji opisywanej uchwały, w jaki sposób ma postąpić jedyny członek zarządu w celu złożenia rezygnacji z zarządu. W świetle uchwały wydaje się, że najprostszym sposobem byłoby powołanie przez tego członka zarządu prokurenta i wręczenie jemu rezygnacji (powołanie prokurenta leży w gestii zarządu). Jednakże należy pamiętam, że po złożeniu rezygnacji przez jedynego członka zarządu i braku powołania przez wspólników nowego zarządu, to z kolei prokurent będzie miał problem z ewentualną rezygnacją z prokury, a zatem ciężar problemu zostanie tylko "przerzucony" na inny podmiot. Nie jest to więc rozwiązanie kompleksowe. 

AKTUALIZACJA:

W dniu 7.04.2016 Sąd Najwyższy w sprawie o sygnaturze III CZP 84/15 orzekł, że nie jest skuteczne złożenie rezygnacji przez jedynego likwidatora na ręce jedynego wspólnika spółki. A zatem należy przyjąć, że zdaniem Sądu Najwyższego, jedyny członek zarządu może złożyć swoją rezygnację wyłącznie prokurentowi albo pełnomocnikowi powołanemu uchwałą zgromadzenia wspólników.

Więcej na ten temat piszę tu:
http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2016/04/rezygnacja-jedynego-likwidatora-spoki-z.html

AKTUALIZACJA 2:

W opublikowanym uzasadnieniu uchwały o sygnaturze III CZP 89/15 Sąd Najwyższy rozwiał wszelkie dotychczasowe wątpliwości. Wnioski z uzasadnienia przedstawiam tu:

http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2016/06/rezygnacja-z-funkcji-w-zarzadzie-komu.html


piątek, 29 stycznia 2016

nowe wymogi dla instytucji pożyczkowych

W dniu 11 października 2015 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim. Jest to zmiana niezwykle ważna dla spółek zajmujących się udzielaniem pożyczek konsumentom.

W chwili obecnej działalność instytucji pożyczkowych może być prowadzona wyłącznie w formie spółki z o.o. albo spółki akcyjnej. A zatem takiej działalności nie mogą prowadzić już osoby fizyczne, spółki jawne, komandytowe, partnerskie ani komandytowo - akcyjne. Rzecz jasna działalności takiej prowadzić nie mogą także spółki cywilne.

Co bardzo istotne, minimalny kapitał zakładowy takiej spółki musi wynosić 200.000 złotych, a więc więcej niż ustawowe minimum (w zakresie spółki z o.o. jest to obecnie 5.000 złotych, natomiast dla spółki akcyjnej - 100.000 złotych). 

Dodatkowo kapitał ten musi zostać pokryty wkładami pieniężnymi, które nie pochodzą z kredytu, pożyczki, emisji obligacji lub źródeł nieudokumentowanych. Tym samym nie ma możliwości pokrycia  kapitału zakładowego takich spółek wkładem niepieniężnym czyli aportem.

Wprowadzono również surowe wymagania dotyczące osób zasiadających w organach takich spółek. Zarówno członkiem zarządu, jak i członkiem rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz prokurentem nie może być osoba skazana prawomocnie za przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów (art. 270 - 277 k.k.), mieniu (art. 278 - 295 k.k.), obrotowi gospodarczemu (art. 296 - 309 k.k.), obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi ( art. 310 - 316 k.k.) lub przestępstwo skarbowe. Okoliczności spełniania powyższych wymogów należy wykazać przy zgłoszeniu tych osób do KRS za pomocą zaświadczeń albo oświadczeń.

Ustawa wprowadziła jednocześnie okres przejściowy dla wszystkich przedsiębiorców będących w dniu jej wejścia w życie instytucjami pożyczkowymi ( a więc zarówno spółek jak i przedsiębiorców prowadzących taką działalność w innej formie prawnej). Przedsiębiorcy ci  muszą bezwzględnie do dnia 11 kwietnia 2016 dostosować swoją działalność do powyższych wymagań. Tym samym konieczne będzie przybranie formy spółki kapitałowej oraz, w przypadku już istniejących spółek, uzupełnienie wysokości kapitału zakładowego. Należy również dokonać odpowiedniego doboru osób pełniących funkcję w organach spółek.

Koniecznie należy zwrócić uwagę na fakt, że podwyższenie kapitału spółki jest skuteczne od momentu rejestracji (art. 262 § 4 k.s.h. przy spółce z o.o. oraz art. 441 § 4 k.s.h. w przypadku spółki akcyjnej) To samo dotyczy kwestii ewentualnych przekształceń np. spółek osobowych w kapitałowe, które to przekształcenia również są skuteczne dopiero od momentu wpisu spółki przekształconej do rejestru (art. 552 k.s.h.). A zatem dla uznania, że przedsiębiorca dostosował swoją działalność do wymagań nowej ustawy nie wystarczy złożenie w tym terminie wniosku do sądu - konieczny jest wpis.

Dostosowanie się do wymogów jest zaś niezwykle istotne, albowiem od dnia 11 kwietnia 2016 roku prowadzenie działalności bez ich zachowania stanowi przestępstwo zagrożone karą grzywny do 500.000 złotych i karą pozbawienia wolności do lat 2.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

zatarcie skazania a zakaz pełnienia funkcji w organach spółek

Zgodnie z art. 18 § 2 k.s.h. członkiem organów spółek nie może być osoba prawomocnie skazana za przestępstwa określone w tym przepisie.

Więcej na ten temat piszę tu: http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2013/04/kogo-obejmuje-zakaz-penienia-funkcji-w.html
 
Zakaz ten ustaje co do zasady z upływem 5 lat od daty uprawomocnienia się wyroku. Jednak w przypadku skazania na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, lub też w przypadku zarządzenia wykonania kary, której wykonanie uprzednio warunkowo zawieszono, zakaz ten może ustać nie wcześniej niż po upływie 3 lat od zakończenia okresu jej odbywania.
 
W wielu sytuacjach okazuje się, że terminy te są dość długie, zważywszy na krótki okres niezbędny do zatarcia - np. skazania na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub też na karę grzywny.

Pojawia się zatem pytanie, czy jeśli wcześniej niż w terminach określonych w kodeksie spółek handlowych skazanie ulegnie zatarciu, zakaz pełnienia funkcji w organach spółek przestanie obowiązywać z tą chwilą?
 
Niestety odpowiedź jest negatywna. Terminy określone przez kodeks spółek handlowych są autonomiczne i to one całościowo regulują kwestie obowiązywania zakazu, a zatem zakaz ustaje nie wcześniej niż w terminach określonych w art. 18 k.s.h. nawet w przypadku wcześniejszego zatarcia skazania stanowiącego podstawę do tego zakazu.
 
Zgodnie z jednolitym orzecznictwem, zatarcie skazania ma skutki na przyszłość i automatycznie nie niweluje wszelkich skutków wyroku skazującego, które już zostały wywołane. Tym samym zatarcie skazania samo w sobie nie wpływa na upływ okresu zakazu, o którym mowa w art. 18 k.s.h. (tak m.in. Sąd Apelacyjny w Szczecinie z 30.6.2014 r. w sprawie o sygnaturze I ACA 268/14, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 maja 2015 r. w sprawie o sygnaturze III CSK 283/14, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 4 stycznia 2011 r. w sprawie o sygnaturze SDI 21/10).
 
Ma to jednak również swoją pozytywną stronę z punktu widzenia osoby skazanej. Jeśli bowiem okres potrzebny do zatarcia skazania jest dłuższy niż okresy wymagane do ustania zakazu zgodnie z k.s.h., to zakaz ustaje w okresach określonych w k.s.h., czyli wcześniej i to pomimo braku zatarcia wyroku skazującego.

środa, 14 października 2015

odpowiedzialność zarządu za długi spółki - co oznacza niezawinione niezłożenie wniosku o upadłość?

W ostatnim czasie zapadło ważne i niestety bardzo niekorzystne orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące odpowiedzialności osobistej członków zarządu za długi spółki.

W wyroku z dnia 8 lipca 2015 r. w sprawie o sygnaturze II UK 6/15 Sąd ten orzekł między innymi:

"1. Członek zarządu nie może się uwolnić od odpowiedzialności za zaległe zobowiązania składkowe nawet wskazując na sensowne działania podjęte w celu poprawy rentowności spółki, jeśli nie przyniosły one oczekiwanych efektów.

2. Prowadząc działalność w trudnej sytuacji gospodarczej, jak również podejmując działania naprawcze mające na celu ratowanie spółki, organ zarządczy podejmuje działania należące do kategorii tzw. ryzyka gospodarczego, a zatem powinien liczyć się, z koniecznością ogłoszenia upadłości spółki w sytuacji, gdy podejmowane działania nie przyniosą zamierzonego rezultatu lub poniesieniem odpowiedzialności za nagromadzone długi. "
 
Tym samym Sąd Najwyższy, wbrew orzeczeniom sądów niższych instancji rozpoznających tę sprawę, dużo bardziej rygorystycznie i niekorzystnie z punktu widzenia członków zarządu spółki określił ich odpowiedzialność za zobowiązania spółki.
 
Jakkolwiek orzeczenie zapadło na gruncie Ordynacji podatkowej (art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej), gdyż dotyczyło zobowiązań spółki wobec ZUS, to jednak przesłanki konieczne do uwolnienia się od odpowiedzialności zarządu określone w tym przepisie są analogiczne do przesłanek odpowiedzialności określonych w art. 299 k.s.h., a zatem najpewniej orzeczenie to będzie niestety stanowiło punkt odniesienia i dyrektywę orzekania dla sądów - również w zwykłych sprawach gospodarczych.
 
W tej sprawie głównym przedmiotem rozważań była kwestia rozumienia braku winy w niezgłoszeniu wniosku o upadłość. Sąd opowiedział się za bardzo wąskim rozumieniem tego pojęcia i przyjął, że wyłącznie obiektywne okoliczności uwalniające od odpowiedzialności mogą być wzięte pod uwagę, natomiast nawet dobra wola zarządu i rzetelne działania naprawcze przy braku efektów końcowych tych działań nie wychodzą poza pojęcie typowego ryzyka gospodarczego i nie powodują braku odpowiedzialności osobistej członków zarządu.
 
Należy zatem zachować szczególną ostrożność podejmując się pełnienia funkcji w zarządzie spółek, w których istnieją jakiekolwiek długi i które wymagają restrukturyzacji.

wtorek, 24 lutego 2015

łączna reprezentacja spółki powyżej określonej kwoty

Kontrowersyjnym i budzącym wiele wątpliwości wśród przedsiębiorców zagadnieniem jest dopuszczalność ustanowienia samodzielnej reprezentacji spółki przez każdego z członków zarządu - do pewnej kwoty i łącznej reprezentacji - powyżej pewnej kwoty.
 
Problem oczywiście pojawia się wyłącznie w przypadku zarządu wieloosobowego, albowiem jeśli w zarządzie zasiada tylko jedna osoba (i zgodnie z umową spółki/statutem zarząd może być jednoosobowy), to zawsze jest ona upoważniona do reprezentowania spółki samodzielnie we wszystkich sprawach.
 
Niejednokrotnie wspólnicy chcąc zabezpieczyć się przed samowolnymi decyzjami członków zarządu w sprawach dotyczących znacznych kwot, postanawiają wprowadzić w takich sprawach wymaganie współdziałania dwóch członków zarządu albo członka zarządu z prokurentem.
 
Przykładowy zapis umowy może brzmieć:
 
"Do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki do kwoty 100.000 złotych upoważniony jest każdy z członków zarządu samodzielnie. Do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki powyżej kwoty 100.000 złotych upoważnionych jest dwóch członków zarządu działających łącznie lub członek zarządu działający z prokurentem".
 
Zapis taki, jakkolwiek co do zasady prawidłowy (na marginesie pozostawiam kwestię komplikacji spowodowanych niedookreślonym sposobem ustalania tej kwoty w przypadku świadczeń okresowych lub składników majątkowych, które trudno oszacować), często powoduje wątpliwości sądu rejestrowego i w konsekwencji odmowę zarejestrowania takiego sposobu reprezentacji.
 
Warto zatem przeanalizować praktykę i orzecznictwo w tym zakresie.
 
Możliwość wpisania do rejestru takiego sposobu reprezentowania dopuszczona została w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Tak w Uchwale Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 24 października 1996 r. sygn. akt: III CZP 112/96 jak i Postanowieniu Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 13 czerwca 2008 r. I CSK 6/08 Sąd ten stanął na stanowisku, że może być przewidziana reprezentacja łączna dla składania przez zarząd oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki powyżej określonej ich wartości.
 
Wynika z tego jednoznacznie, że praktyka sądów rejestrowych odmawiająca takich wpisów jest nieprawidłowa, a zatem należy te błędne postanowienia zaskarżać.
 
Możliwość wpisu do rejestru jednakże nie przesądza o skutkach takiego sposobu reprezentacji spółki określonego w rejestrze wobec osób trzecich.
 
I tu niestety przeważa pogląd, częściowo zasygnalizowany przez SN w Postanowieniu I CKS 6/08, że dopuszczenie takiego określenia sposobu reprezentacji spółki nie rzutuje na sytuację osób trzecich i nie powoduje nieważności czynności dokonanej przez członka zarządu wbrew temu ograniczeniu. Ograniczenie to bowiem ma charakter "wewnętrzny", a zatem dotyczy stosunków wewnątrz samej spółki i nie odnosi skutku wobec osób trzecich. Czynność zawarta z członkiem zarządu jest ważna, przy czym członek zarządu dopuszczający się naruszenia odpowiada wobec spółki (vide art. 204 § 2 k.s.h oraz art. 207 k.s.h.).
 
Tym samy uznać należy, że bez względu na to, czy taki sposób reprezentacji zostanie ujawniony w rejestrze czy nie, członek zarządu odpowiada wobec spółki za naruszenia określonego w umowie (statucie) sposobu reprezentacji i wszelkich jego ograniczeń. Wpisanie ograniczeń do rejestru zaś nie powoduje nieważności czynności dokonanych wbrew tym ograniczeniom, a zatem czynność jest ważna.
 
Wniosek z tego, że takie sformułowanie sposobu reprezentacji nie daje niestety spółce (wspólnikom) zabezpieczenia przed nieuczciwymi czy samowolnymi działaniami członka zarządu.
 
W mojej ocenie, pomimo powyższych uwag, wpisanie ograniczeń jest o tyle cenne, że potencjalni kontrahenci - dokonując sprawdzenia umocowania osób reprezentujących spółkę w KRS - zapoznają się z tymi ograniczeniami i (co bardzo prawdopodobne) aby uniknąć późniejszych kłopotów i sporów nie będą skłonni dokonywać czynności przy umocowaniu niezgodnym z umową spółki, .
 

piątek, 20 lutego 2015

prokura łączna niewłaściwa

W związku z najnowszym orzeczeniem Sądu Najwyższego - Uchwałą Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 30 stycznia 2015 r. III CZP 34/14, warto uporządkować dopuszczalne formy udzielania prokury w spółkach handlowych.

I tak, zgodnie z art. 109 4 § 1 Kodeksu cywilnego, prokura może być łączna (udzielona kilku osobom łącznie) albo samoistna (udzielona każdemu oddzielnie). Można także udzielić prokury oddziałowej, która w tym przypadku nie będzie przedmiotem analizy.

W przypadku prokury samoistnej, każdy z prokurentów może działać w imieniu spółki samodzielnie. W przypadku prokury łącznej zaś, prokurent może działać wyłącznie wspólnie z inną osobą.

Dotychczas w praktyce można było spotkać następujące konfiguracje przy prokurze łącznej:

1. prokurent działający z innym prokurentem (prokura łączna właściwa);
2. prokurent działający z członkiem zarządu (prokura łączna niewłaściwa);

W powyższej uchwale SN stwierdził, że: "niedopuszczalny jest wpis do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym jednego prokurenta z zastrzeżeniem, że może on działać tylko łącznie z członkiem zarządu". Tym samym, konfiguracja nr 2 okazała się być niedopuszczalna, ale tylko w rozumieniu ograniczenia swobody działania prokurenta.

Należy bowiem  pamiętać, że z uchwały tej nie wynika, że spółka nie może być reprezentowana przez prokurenta działającego razem z członkiem zarządu. Taka możliwość wręcz wynika wprost z art. 205 § 1 ksh (spółka z o.o.) i 373 § 1 ksh (spółka akcyjna) i stanowi jeden z ustawowych sposobów reprezentacji spółki.

Przepis ten reguluje sposób reprezentacji spółki, a więc sposób, w jaki ma działać zarząd. Innymi słowy fakt działania wspólnie z prokurentem stanowi de facto ograniczenie możliwości działania członka zarządu, a nie prokurenta. Prokurent samoistny bowiem może działać samodzielnie, natomiast członek zarządu w takim przypadku nie może działać samodzielnie - a tylko łącznie z prokurentem. Uchwała, o której powyżej zaś określiła, że nie można sformułować analogicznego ograniczenia wobec prokurenta.

A zatem, podsumowując, prokura łączna może dotyczyć wyłącznie obowiązku współdziałania kilku prokurentów, natomiast nie może dotyczyć współdziałania prokurenta z członkiem zarządu.*

Umowa spółki natomiast może przewidywać obowiązek współdziałania członka zarządu z prokurentem, co nie wpływa na rodzaj udzielonej prokury, a zatem nie ogranicza prawa prokurenta wynikających z innych przepisów (vide art.205 § 3 ksh i art. §3 ksh ) i w istocie stanowi wyłącznie ograniczenie członka zarządu.

AKTUALIZACJA*:

Przedstawiony powyżej pogląd jest już nieaktualny. 
Problem prokury łącznej niewłaściwej został w sposób jednoznaczny rozstrzygnięty przez ustawodawcę. Od 1 stycznia 2017 roku weszło w życie nowe brzmienie art. 1094  Kodeksu cywilnego. Dodano § 11,  który wprost dopuszcza udzielenie takiej prokury, stanowi bowiem, że  "prokura może obejmować umocowanie także albo wyłącznie do dokonywania czynności wspólnie z członkiem organu zarządzającego lub wspólnikiem uprawnionym do reprezentowania handlowej spółki osobowej". 
Tym samym ustawodawca usankcjonował dotychczasową praktykę ustanawiania prokury łącznej niewłaściwej i rozwiał istniejące wątpliwości.

wtorek, 13 stycznia 2015

zmiany w KSH od 15.01.2015 r. - umowa spółki zawarta według wzorca

W dniu 15.01.2015 roku wchodzi w życie ważna nowelizacja przepisów kodeksu spółek handlowych i innych ustaw.

Nowela ta wprowadza między innymi możliwość zawierania umów spółek jawnych i komandytowych przy pomocy wzorca udostępnionego w systemie teleinformatycznym. Co istotne, wniosek o wpis takiej spółki do rejestru powinien zostać rozpoznany w terminie jednego dnia od daty jego wpływu. 
 
Dotychczas taka możliwość istniała wyłącznie wobec spółek z ograniczoną odpowiedzialnością w systemie tzw. S 24.
 
Jednakże istotne różnica pomiędzy regulacją S24 a nowelą polega na tym, że w każdym przypadku korzystania ze wzorca w zakresie spółek jawnych i komandytowych konieczne będzie posiadanie bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu albo podpisu potwierdzonego profilem zaufanym ePUAP. Zawarcie umowy spółki z o.o. zaś nadal (tutaj ustawodawca nie wprowadził zmian) będzie wymagało "wyłącznie" podpisu elektronicznego.
 
Podstawowe zmiany wynikające z nowelizacji w zakresie spółki jawnej i komandytowej to:
 
  1. możliwość zawarcia umowy spółki przy pomocy wzorca, przy czym w takim przypadku wkład wspólnika może być wyłącznie wkładem pieniężnym. Wobec tego, w takim przypadku umowa spółki komandytowej nie będzie wymagała już formy aktu notarialnego;
  2. możliwość podjęcia uchwały w przedmiocie ustanowienia prokury za pomocą wzorca w spółce tworzonej na podstawie wzorca (do dnia 31.03.2016 wyłącznie dla nowych podmiotów)

Jeśli chodzi o spółkę z o.o. to zmodyfikowano nieco dotychczasowy kształt regulacji dotyczącej S24 i tak:
  1. umowa spółki z o.o. zawarta przy pomocy wzorca może zostać zmieniona przed jej rejestracją (dotychczas zmiany można było dokonywać dopiero po rejestracji);
  2. uchylono obowiązek dołączania do wniosku o wpis spółki oraz wpis zmian wzorów podpisów członków zarządu oraz likwidatorów a także prokurentów;
  3. do zgłoszenia spółki do rejestru oraz  w przypadku wszelkich zmian należy dołączyć adresy członków zarządu, przy czym adresy te będą wiążące dla doręczeń dokonywanych dla członka zarządu do czasu ich zmiany w rejestrze; (UWAGA: zmiany z punktu 2 i 3 mają zastosowanie do wszystkich spółek - nie tylko tworzonych na podstawie wzorca);
  4. jeżeli spółka, której umowa została zawarta przy pomocy wzorca nie została zgłoszona do rejestru w terminie 7 dni od jej zawarcia albo postanowienie sądu odmawiające jej zarejestrowania stało się prawomocne taka umowa ulega rozwiązaniu. Wobec tego dla spółek zakładanych w tym trybie skrócono dotychczasowy 6 miesięczny termin na zgłoszenie spółki do rejestru
  5. ustanowienie prokury w spółce tworzonej na podstawie wzorca może zostać dokonane za pomocą wzorca i wówczas wniosek o wpis zmian do rejestru składany jest za pośrednictwem systemu teleinformatycznego (do dnia 31.03.2016 wyłącznie dla nowych podmiotów)
 
W zakresie spółki akcyjnej zaś uchylono konieczność składania wzorów podpisów członków zarządu oraz likwidatorów a także prokurentów.

Najważniejsze zmiany (oprócz możliwości zawarcia umowy spółki jawnej i komandytowej za pomocą wzorca) można zatem sklasyfikować następująco:
 
wzory podpisu:
zniesiono wymóg składania wraz z wnioskami o wpis spółki lub wpis zmian  wzorów podpisów. Zamiast tego koniecznym będzie jednak każdorazowe dołączanie do wniosku o wpis spółki zgody na powołanie wyrażonej przez osoby mające podlegać wpisowi, jako osoby reprezentujące spółkę, likwidatorzy lub prokurenci. Wymóg ten nie będzie dotyczył osób, które podpisały wniosek o wpis lub udzieliły pełnomocnictwa do zgłoszenia zmian.

rok obrotowy:
w dziale trzecim KRS dodatkowo będzie zamieszczana wzmianka o braku konieczności sporządzenia sprawozdania finansowego oraz informacja o dniu kończącym rok obrotowy. Wzmianki te są wolne od opłat sądowym za wpis i ogłoszenia
Każdy podmiot wpisany do rejestru w dniu 15.01.2015 r. jest zobowiązany zgłosić wzmiankę o dniu kończącym rok obrotowy łącznie z pierwszym wnioskiem o przyjęcie sprawozdania finansowego złożonym po dniu 15.01.2015. Wzmianka jest wolna od kosztów. Jeśli spółka tego obowiązku nie dopełni o ciągu 12 miesięcy, sąd wpiszę tę wzmiankę z urzędu.

koszty sądowe:
opłata sądowa za wpis spółki powstałej przy wykorzystaniu wzorca wyniesie 250 złotych, a nie jak dotychczas 500 złotych.  
 
prokura
ustanowienie prokury w spółkach powstałych na podstawie umowy według wzorca może zostać dokonane przy pomocy wzorca, przy czym do dnia 31.03.2016 możliwość taką będą miały wyłącznie nowe podmioty niewpisane jeszcze do rejestru.
 
Nowelizacja zawiera także szereg przepisów, które wejdą w życie w dniu 1.04.2016 r. w drugiej turze zmian. Na mocy tych przepisów możliwe będzie m.in. dokonywanie zmian umów - w tym podwyższanie kapitału zakładowego, zbywanie udziałów, podejmowanie uchwał za pomocą wzorca.
 
O tym, jak przepisy te będą funkcjonowały w praktyce postaram się informować na bieżąco.

piątek, 21 listopada 2014

nieaktualny adres spółki w KRS

Jak już wielokrotnie pisałam, każda spółka wpisana do KRS ma obowiązek aktualizowania wszystkich danych zawartych w tym rejestrze.

W tym zakresie jest jedno zagadnienie szczególnie istotne, mogące spowodować szereg negatywnych konsekwencji dla spółki. Jest to mianowicie aktualizowanie adresu spółki.

W myśl art. 133 § 2a Kodeksu postępowania cywilnego, adres spółki handlowej wynikający z właściwego rejestru jest adresem wiążącym dla doręczeń.

Oznacza to tyle, że zaniedbanie obowiązku zgłoszenia zmiany adresu do KRS może skutkować doręczaniem pism (w tym pism sądowych) na nieaktualny adres, a w konsekwencji nawet uprawomocnieniem się wyroku wydanego w takim postępowaniu i prowadzenie na jego podstawie egzekucji komorniczej. Pisma takie w myśl art. 139 § 3 k.p.c. zostaną fizycznie w aktach sprawy przy jednoczesnym uznaniu ich za doręczone prawidłowo, a zatem możliwe będzie procedowanie w takiej sprawie bez faktycznego udziału spółki.

Trzeba mieć na względzie fakt, że wszelkie późniejsze zarzuty spółki dotyczące braku możliwości działania w procesie nie będą zasadniczo brane pod uwagę przez sąd, albowiem powyższe przepisy jasno wskazuje procesowe konsekwencje niewykonania przez spółkę obowiązku aktualizacji danych.

Należy zatem uważnie dbać zarówno o możliwość i terminowość odbierania poczty w miejscu wskazanym, jako adres siedziby spółki, a w przypadku jego zmiany o jak najszybsze ujawnienie tej zmiany w rejestrze.

poniedziałek, 20 października 2014

przedmiot działalność według PKD - zmiany od grudnia 2014

Od 1 grudnia 2014 r. wejdzie w życie niezwykle istotna zmiana przepisów w zakresie przedmiotu działalności spółek podlegających wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego.
 
Dotychczas nie istniały limity w zakresie liczby przedmiotów działalność spółki (według PKD), co w praktyce sprawiało, że większość spółek wybierała możliwie jak najszerszy zakres, unikając w ten sposób konieczności aktualizowania umowy spółki i danych w rejestrze w przypadku zmiany koncepcji biznesowej.
 
Nowelizacja ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, która wejdzie w życie z dniem 1 grudnia 2014 r. określa, że przedmiot działalności według Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) może zawierać nie więcej niż dziesięć pozycji, w tym jeden przedmiot przeważającej działalności na poziomie podklasy, z tym że w przypadku oddziałów przedsiębiorców zagranicznych, głównych oddziałów zagranicznych zakładów ubezpieczeń oraz głównych oddziałów zagranicznych zakładów reasekuracji przedmiot działalności i przedmiot przeważającej działalności określa się dla oddziału.
 
Koniecznym będzie zatem wybranie tylko 10 pozycji PKD i tylko te pozycje będą uwidocznione w rejestrze.
 
Jednocześnie ustawa nakłada na wszystkie spółki, już wpisane do rejestru obowiązek zaktualizowania danych w rejestrze wyznaczając dwa terminy:
 
1. w przypadku dokonywania jakichkolwiek zmian w rejestrze po 1 grudnia 2014 - łącznie z tą zmianą;
 
 albo
 
2. w przypadku niedokonywania żadnych zmian w rejestrze - obowiązek aktualizacji w ciągu 5 lat od wejścia w życie tej ustawy tj. do dnia 1 grudnia 2019 roku.
 
Co istotne jednak, nie ma konieczności modyfikowania umów spółek ani statutów - wystarczy zgłoszenie zmiany w rejestrze.
 
Nowelizacja ta nie modyfikuje art. 26 § 1 pkt. 2, art. 91, art.105, art. 130, art. 157 § 1 pkt. 2 ani art. 304 k.s.h., zatem w mojej ocenie nadal będzie możliwość zawierania w umowie spółki lub statucie dowolnego przedmiotu działalności z zastrzeżeniem, że dla celów rejestrowych konieczne będzie wybranie z nich dziesięciu pozycji. Ale oczywiście to, w jakim kierunku faktycznie pójdą sądy i czy moja opinia zostanie zweryfikowana pozytywnie okaże się dopiero w praktyce.
 
Podsumowując: nowelizacja ta uchwalona została zasadniczo w celu uwidocznienia w rejestrze faktycznego przedmiotu działalności spółki. W praktyce jednak jej regulacje znacząco utrudnią prowadzenie działalności - szczególnie spółkom posiadającym szerokie spektrum przedsięwzięć, zobowiązując je do częstego aktualizowania przedmiotu działalności. Dlatego też zmianę tę należy ocenić negatywnie.
 

poniedziałek, 13 października 2014

wpis i wykreślenie danych z KRS z urzędu

Wszelkie zmiany w spółkach powinny zostać zgłoszone do rejestru w terminie 7 dni od dnia zdarzenia uzasadniającego dokonanie wpisu (art. 22 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym).

Co do zasady zmiany muszą być zgłoszone przez spółkę, w imieniu której działa zarząd.

Zdarzają się jednak w praktyce sytuacje, w których zarząd pomimo powyższego obowiązku zmian nie zgłasza lub też, w zarządzie są braki tego rodzaju, że spółka nie może być należycie reprezentowana (np. nikt nie pełni funkcji w zarządzie spółki).

Pojawia się zatem pytanie, jak najprościej w takich sytuacjach doprowadzić do wpisania zmian.
 
Może to mieć doniosłe znaczenie np. dla byłych członków organów spółki, którzy skutecznie złożyli rezygnację jednak nie zostali wykreśleni z rejestru, tudzież dla osób powołanych do pełnienia funkcji w zarządzie, które z racji przyjętego łącznego sposobu reprezentacji i bierności pozostałych członków zarządu nie są uprawnione do samodzielnego zgłoszenia zmian w sądzie rejestrowym.

Na wypadek powyżej wskazanych sytuacji ustawodawca przewidział instytucję postępowania przymuszającego (art. 24 ustawy o KRS).
 
Jeśli sąd rejestrowy poweźmie informację o niedopełnieniu obowiązku zgłoszenia zmian do rejestru wezwie spółkę do ich zgłoszenia pod rygorem nałożenia grzywny (art. 24 ust. 1-2 ustawy o KRS). Jeśli natomiast pomimo nałożonych grzywien spółka nie dopełni tego obowiązków, sąd ma obowiązek z urzędu wykreślić wpis niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy (art. 24 ust. 3 ustawy o KRS).

Oceniając zatem tę sytuację z punktu widzenia odwołanego członka zarządu, w interesie którego jest wykreślenie go z zarządu powinien on niezwłocznie złożyć do sądu dokument potwierdzający jego odwołanie ewentualnie rezygnację (np. protokół ze zgromadzenia) i wskazując na niezgodność wpisu z rzeczywistym stanem rzeczy oraz bierność spółki w zakresie obowiązku rejestracji zmiany, wnioskować o zastosowanie art. 24 ust. 1 ustawy o KRS tj. o wszczęcie postępowania przymuszającego. Dodatkowo warto zawrzeć wniosek alternatywny,  o wykreślenie wpisu z urzędu - na wypadek braku dopełnienia obowiązków przez spółkę pomimo stosowania grzywien.

Jeśli natomiast z jakichś przyczyn zależy nam na wpisaniu zmian, których spółka nie zgłosiła możemy dodatkowo (oprócz wnioskowania o wszczęcie postępowania przymuszającego) próbować powołać się na art. 24 ust. 4 ustawy o KRS (wniosek o wpis zmian w urzędu). W takim przypadku jednak konieczne jest łączne spełnienie czterech przesłanek:
 
1. musi być to szczególnie uzasadniony przypadek (jest to niestety kategoria ocenna, umożliwiająca istnienie rozbieżności w zakresie stosowania tego przepisu przez różne składy i sądy);
2. dane, które mają być wpisane z urzędu są zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy;
3. dokumenty stanowiące podstawę wpisu znajdują się w aktach rejestrowych
4. dane podlegające wpisowi są istotne.

Wniosek z tego, że bezczynność spółki nie uniemożliwia ujawnienia określonych zdarzeń w rejestrze, wymaga jednak od osoby zainteresowanej dokonania szeregu czynności zmierzających do wszczęcia postępowania przymuszającego. Mając jednak na względzie praktyczne znaczenie rejestru, jako uniwersalnej bazy wiedzy, korzystającej z przymiotu wiarygodności, warto dbać o to, aby dane, które nas dotyczą były zgodne z rzeczywistością.
 

piątek, 26 września 2014

kiedy należy złożyć do KRS wnioski o NIP i REGON

Dość częstym problemem praktycznym dla przedsiębiorców jest kwestia konieczności dołączania do wniosku o wpis i zmianę wpisu wniosków o aktualizację NIP i REGON.

Problem ten ulegnie rozwiązaniu z dniem 1.12.2014, albowiem tego dnia zacznie obowiązywać nowelizacja ustawy o KRS w zakresie nadawania numerów NIP i REGON.

Do tego czasu jednakże zagadnienie dołączania druków do urzędu skarbowego i urzędu statystycznego jest aktualne.
 
Konieczność taka co do zasady wynika z przepisów ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (art. 19 a i 19 b - zasada tzw: "jednego okienka").
 
Do każdego wniosku o wpis spółki do Krajowego Rejestru Sądowego (pierwszy wpis - rejestracyjny z wyłączeniem procedury S24) należy złożyć formularze dotyczące wniosku o nadanie numeru REGON i NIP (RG-1 oraz NIP 2).
 
Wbrew pozorom jednak nie przy każdym wniosku o zmianę wpisu w KRS dołączanie dokumentów aktualizacyjnych jest konieczne.
 
Z treści art. 19 b ust. 1 pkt. 1c wynika, że obowiązku takiego nie ma w sytuacji:
 
1. składania wniosku w formie elektronicznej - wówczas tą samą drogą należy przesłać wnioski o nadanie numeru NIP i REGON samodzielnie
 
2. składania wniosku o wpis spółki przy wykorzystaniu wzorca (tzw: S24) - wnioski o NIP i REGON należy złożyć bezpośrednio do urzędu skarbowego oraz urzędu statystycznego
 
3. zmian, które nie dotyczą danych objętych wpisem do rejestru przedsiębiorców
 
Bliższej analizy wymaga punkt 3. Najbardziej ogólnie można stwierdzić, że dokumenty te należy dołączyć tylko wówczas, jeśli zmianie ulegają dane podlegające wpisowi przez ten organ. Najprościej zatem ocenić to analizując zakres informacji wymaganych w drukach NIP 2 i RG-1.
 
Z mojej praktyki wynika, że bezwzględnie konieczne jest dołączenie tych druków w szczególności przy:
 
1. każdej zmianie umowy spółki (tj. w  szczególności: zmianie siedziby, firmy [nazwy] spółki, wysokości kapitału zakładowego, przedmiotu działalności);
2. zmianie adresu spółki;
3. zgłoszeniu otwarcia likwidacji.
 
Nie ma natomiast co do zasady konieczności dołączania tych druków przy:
 
1. sprzedaży udziałów (chyba, że zmienił się procentowy udział w ogólnej wartości kapitału - poz. 52 druku RG-1);
2. zmianach w zarządzie (powołanie nowego członka zarządu, odwołanie z zarządu, rezygnacja, zmiana danych członka zarządu, zmiana pełnionej funkcji);
3. zmianach w radzie nadzorczej;
4. zmianie danych wspólników (zmiana nazwiska, imienia, etc);
5. ustanowieniu i udzieleniu prokury.
 
Oczywiście nie wykluczam, że praktyka orzecznicza różni się w zależności od sądu lub nawet wydziału nie mniej jednak sądy warszawskie stosują w praktyce powyższą typologię.

środa, 30 lipca 2014

zwołanie zgromadzenia wspólników przy zarządzie wieloosobowym

Art. 235  k.s.h. wskazuje, jaki podmiot ma uprawnienie do zwołania zgromadzenia wspólników spółki z o.o. Analogiczna regulacja dotycząca spółki akcyjnej zawarta jest w art. 399 k.s.h.
 
Jeśli zatem umowa spółki (statut) nie reguluje tej materii odrębnie, zgromadzenie wspólników (walne zgromadzenie) zwoływane jest co do zasady przez zarząd.
 
Wobec tego jednak jawi się wątpliwość, czy jeśli zarząd spółki jest wieloosobowy, zgromadzenie może zwołać każdy z członków zarządu,  członkowie zarządu zgodnie z zasadami reprezentacji, czy też może cały zarząd?
 
Przed udzieleniem odpowiedzi na powyższe zagadnienie należy podkreślić, że decyzja o zwołaniu zgromadzenia należy do kategorii spraw związanych z wewnętrznymi stosunkami w spółce, tj. prowadzeniem jej spraw. Nie dotyczy ona kwestii zewnętrznych i z tego względu można na wstępie uznać, że zasady reprezentacji nie mają w tym przypadku zastosowania.
 
Odpowiedzi należy więc szukać w art. 208 k.s.h. (sp. z o.o.) i 371 k.s.h. (S.A).
 
Przyjmuje się, że zwołanie zgromadzenia w spółce jest czynnością przekraczającą zakres zwykłych czynności spółki, a zatem dla jej skuteczności w przypadku zarządu wieloosobowego wymagana jest uchwała zarządu. Uchwała taka musi być podjęta zgodnie z umową spółki oraz regulaminem zarządu,  a w jego braku - w trybie określonym w art. 208 § 5 k.s.h. (oraz 371 § 2-3 k.s. dla S.A).
 
Oznacza to, że w przypadku gdy w spółce zarząd jest wieloosobowy zwołanie zgromadzenia przez jednego z członków zarządu nie jest skuteczne, a ewentualne uchwały, które na takim zgromadzeniu zostaną podjęte są nieważne.
 
Pogląd ten został ostatecznie potwierdzony przez Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 19.12.2013 r. w sprawie o sygnaturze II CKS 176/13 orzekł: "w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, gdy nie wchodzi w rachubę stosowanie art. 235 § 3 KSH, nie może skutecznie zwołać walnego zgromadzenia, przy zarządzie wieloosobowym, jeden z jego członków"
 

czwartek, 26 czerwca 2014

zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej przez spółkę

Instytucja zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej, wbrew obiegowej opinii, nie jest zastrzeżona wyłącznie dla przedsiębiorców jednoosobowych.
 
Zgodnie z art. 14a ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przedsiębiorca niezatrudniający pracowników może zawiesić wykonywanie działalności gospodarczej na okres od 30 dni do 24 miesięcy.
 
Ustawodawca zatem nie ogranicza możliwości zastosowania tej instytucji ze względu na formę prawną przedsiębiorcy. Wobec powyższego wykonywanie działalności może zostać zawieszone przez wszystkie spółki handlowe (jawną, partnerską, komandytową, komandytowo-akcyjną, z o.o. oraz akcyjną) a także przez spółkę cywilną (pod warunkiem zawieszenia wykonywania działalności przez wszystkich wspólników spółki cywilnej - art. 14a ust. 2). Jedyną przesłanką, jaką należy spełnić decydując się na zwieszenie działalności to niezatrudnianie pracowników.
 
Ponieważ decyzja o zawieszeniu działalności gospodarczej należy do sfery prowadzenia spraw spółki, co do zasady podejmuje ją organ do tego uprawniony - odpowiednio: zarząd w spółce kapitałowej lub wspólnicy uprawnieni do prowadzenia spraw spółki osobowej. Oczywiście umowa spółki (statut) może też kompetencję tę przekazać zgromadzeniu wspólników lub walnemu zgromadzeniu bądź też w inny sposób zmodyfikować, na co należy zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji. 
 
Trzeba także pamiętać, że zawieszenie wykonywania działalności ma skutek od dnia wskazanego we wniosku, jednakże nie wcześniej niż od dnia zgłoszenia tego faktu do sądu rejestrowego. Najlepiej zatem, aby zgłoszenie informacji o zawieszeniu następowało w tym samym dniu, co podjęcie uchwały.  

środa, 18 czerwca 2014

skutki zajęcia udziałów w spółce

Ponieważ udział (akcja) w spółce kapitałowej jest prawem majątkowym, może w określonych przypadkach stać się przedmiotem egzekucji. W sytuacji, w której wspólnik (akcjonariusz) ma osobiste długi, na wniosek wierzyciela komornik może prowadzić egzekucję z tych udziałów (akcji), poprzez dokonanie zajęcia udziału, o czym informuje wspólnika, spółkę oraz sąd rejestrowy.
 
Pomijając proceduralne zagadnienia związane z egzekucją z udziałów w spółce istotnym staje się wobec tego pytanie, jaki jest skutek skierowania egzekucji do udziałów (akcji) z punktu widzenia spółki i z punktu widzenia wspólnika?
 
Otóż w myśl art. 9102 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego - zajęcie udziału ma ten skutek, że wierzyciel może wykonywać wszelkie uprawnienia majątkowe dłużnika wynikające z zajętego prawa, które są niezbędne do zaspokojenia wierzyciela, może też podejmować wszelkie działania niezbędne do zachowania prawa.
 
Wynika z tego zatem, że od momentu skutecznego zajęcia udziałów wszelkie uprawnienia majątkowe wspólnika (dłużnika) wykonuje wierzyciel. Dotyczy to przede wszystkim wypłat dokonywanych przez spółkę na rzecz wspólnika, związanych z udziałem w niej, takich jak w szczególności: zaliczka na dywidendę, dywidenda, zwrot dopłat, podział środków pomiędzy wspólników w związku z likwidacją spółki etc. W skład uprawnień majątkowych wchodzi również prawo wspólnika do dysponowania udziałem np. poprzez jego sprzedaż.
 
Zatem to do rąk wierzyciela, a nie do rąk wspólnika, będą wypłacane dywidendy i inne świadczenia związane z uczestnictwem w spółce. Co więcej, sprzedaż zajętych udziałów będzie mogła zostać dokonana wyłącznie w trybie określonym przepisami o egzekucji - wspólnik nie będzie miał uprawienia do swobodnego zbycia zajętego udziału.
 
Należy jednak pamiętać, że pomimo zajęcia udziałów wszelkie uprawnienia korporacyjne nadal wykonuje dłużnik. Do uprawnień tych zaliczamy: prawo udziału w zgromadzeniu wspólników, prawo głosu, prawo indywidualnej kontroli. Nadto zajęcie udziału nie ma wpływu na możliwość pełnienia przez dłużnika funkcji w organach spółki lub świadczenie na jej rzecz usług.
 
Kwestię tę jednoznacznie określił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14.09.2005 r. w sprawie o sygnaturze III CZP 57/05 stwierdzając, że "z mocy egzekucyjnego zajęcia udziałów dłużnika w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wierzyciel nie może wykonywać uprawnień do uczestnictwa w zgromadzeniu wspólników i do głosowania nad uchwałami podejmowanymi przez wspólników"
 
Dlatego też, wbrew dość rozpowszechnionemu poglądowi, wierzyciel z mocy samego faktu zajęcia udziałów nie wchodzi w prawa wspólnika, nie ma możliwości brania udziału w zgromadzeniach wspólników, głosowania, przeglądania ksiąg czy w jakikolwiek inny sposób wpływania na prowadzenie jej spraw. Wobec powyższego de facto zajęcie udziałów jednego ze wspólników nie destabilizuje sytuacji w spółce.
 
Należy jednak mieć na względzie, że może dojść do destabilizacji spółki, jeśli egzekucja z zajętego udziału będzie przeprowadzona poprzez jego sprzedaż w trybie przewidzianym przez przepisy egzekucyjne.
 
Żeby zatem zabezpieczyć spółkę przed negatywnymi konsekwencjami sprzedaży udziałów osobie trzeciej, warto zastosować art. 185 k.s.h. i w umowie spółki ograniczyć możliwość zbycia udziału.
 

czwartek, 12 grudnia 2013

sprawozdanie finansowe spółki kapitałowej - czy potrzebny jest podpis prokurenta?

Wiele spółek kapitałowych ma w umowach przewidzianą reprezentację łączną. Często do działania w ich imieniu wymagane jest współdziałanie członka zarządu wraz z prokurentem. Taki sposób reprezentacji przewiduje również ustawodawca w art. 205 § 1 k.s.h. na wypadek nieuregulowania tej kwestii przez wspólników.
 
Przy okazji podejmowania czynności związanych z zamknięciem roku obrotowego pojawia  się pytanie, kto musi podpisać sprawozdanie finansowe, aby czyniło ono zadość wymaganiom przepisów i aby było przyjęte przez sąd rejestrowy?
 
Oczywistym jest, że sprawozdanie podpisuje zarząd, jako organ, który jest zobowiązany do jego przygotowania i przedłożenia wspólnikom.
 
Czy jednak w sytuacji, w której w związku z ustalonym sposobem reprezentacji spółki, dla skutecznego działania za spółkę wymagany jest również podpis prokurenta, który nie jest członkiem zarządu, to także prokurent jest zobowiązany do złożenia podpisu pod takim dokumentem?
 
Odpowiedź wyrażona wprost znajduje się w ustawie o rachunkowości, a konkretnie w art. 52 ust. 2 tejże, wskazując, że sprawozdanie finansowe sporządza "kierownik jednostki", a podpisują je wszyscy członkowie organu pełniącego funkcję "kierownika jednostki".
 
W przypadku spółek kapitałowych "kierownikiem jednostki" niewątpliwie jest zarząd spółki.
 
Ponieważ zaś ustawa o rachunkowości nie odwołuje się do przepisów o reprezentacji spółki (gdyby tak było, wówczas należało by wymagać działania zgodnie ze sposobem reprezentacji, zatem w powyższym przykładzie konieczny byłby również podpis prokurenta),  a wyraźnie wskazuje na konieczność współdziałania wszystkich członków organu, będącego kierownikiem jednostki, uznać należy, że w takim przypadku dokument ten dla swej mocy wymaga wyłącznie podpisów wszystkich członków zarządu.
 
Nie znajduje zatem oparcia w przepisach wymaganie uzyskania podpisu prokurenta pod takim sprawozdaniem.