wtorek, 13 grudnia 2016

udziały w spółce z o.o. w majątku wspólnym małżonków

W praktyce, przy tworzeniu spółek kapitałowych, bardzo ważnym zagadnieniem jest stan cywilny wspólników oraz ustrój majątkowy obowiązujący tych wspólników, którzy pozostają w związkach małżeńskich. 

Na pozór jest to kwestia zupełnie niezwiązana z konstrukcją spółki "no bo przecież żona ma swoją pracę i nie ma nic do spółki, którą zakładam z kolegą", jednak (o czym wspólnicy przekonują się na ogół boleśnie) zyskuje doniosłe znaczenie w przypadku rozwodu.

W sytuacji, w której wspólnik pozostaje w związku małżeńskim i obowiązuje go ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej (czyli nie zawarł z małżonkiem tzw. "intercyzy") co do zasady udziały przez niego nabyte w trakcie trwania małżeństwa wchodzą do majątku wspólnego - nawet, gdy współmałżonek wspólnika nie jest wspólnikiem spółki. Wyjątkiem jest nabycie udziałów za środki pochodzące z majątku osobistego (o czym piszę tu: http://praktyczneprawospolek.blogspot.com/2014/01/udziay-w-spoce-z-oo-w-majatku-osobistym.html) oraz udziały nabyte w drodze darowizny.

Co to oznacza dla spółki?

W czasie trwania małżeństwa w zasadzie nic. Jednak sytuacja zmienia się diametralnie w przypadku ustania małżeństwa, czyli ustania wspólności. Wówczas udziały, tak jak wszystkie inne składniki majątku małżonków, podlegają podziałowi. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że udziały zostaną przyznane wspólnikowi. Równie dobrze mogą przypaść w całości byłemu małżonkowi wspólnika.

Potwierdził to Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 31 stycznia 2013 r. w sprawie o sygnaturze II CSK 349/12. "Należące do majątku wspólnego udziały w spółce z ograniczona odpowiedzialnością, której wspólnikiem jest tylko jeden z byłych małżonków mogą być podzielone pomiędzy byłych małżonków, a więc także przypaść temu z współuprawnionych, który nie jest wspólnikiem o ile w umowie spółki nie zawarto przewidzianego w art. 183 1 k.s.h. zastrzeżenia ograniczającego lub wyłączającego wstąpienie do tej spółki współmałżonka wspólnika."

Wynika z tego, że w zasadzie w takiej sytuacji wspólnicy tracą wpływ na skład osobowy spółki, albowiem to sąd podejmuje decyzję w kwestii przyznania udziałów. Sytuacja taka, jakkolwiek może nie być znacząca w przypadku spółek z licznym gronem wspólników, o tyle w małych spółkach, opartych w założeniu na osobistych staraniach, umiejętnościach oraz relacjach wspólników może wpłynąć bardzo negatywnie na jej działalność albo ją wręcz zablokować.

Aby uniknąć takiej sytuacji warto zatem skorzystać z uprawnienia przewidzianego w art. 183 1 k.s.h. i zawrzeć w umowie spółki postanowienie wyłączające możliwość wstąpienia byłego małżonka wspólnika do spółki. Zapis taki zapewni bezpieczeństwo wspólnikom w zakresie decydowania o składzie osobowym spółki i zapobiegnie paraliżowi działalności spółki, który mógłby nastąpić w przypadku wstąpienia do niej byłego małżonka wspólnika z nim skonfliktowanego. Innymi słowy, przy takiej konstrukcji umowy spółki spółka nie ucierpi na konflikcie wspólnika z małżonkiem.

Co ważne, w przypadku wyłączenia możliwości wstąpienia byłego małżonka do spółki spółka ani wspólnicy nie muszą w żaden sposób rozliczać się z tym byłym małżonkiem (inaczej niż to jest przewidziane w przypadku wyłączenia wstąpienia spadkobierców), gdyż te kwestie należą do sfery rozliczeń pomiędzy byłymi małżonkami i regulowane są przez Kodeks rodzinny i opiekuńczy. 

A zatem taka konstrukcja nie tylko nie generuje kosztów dla spółki ale nie powoduje też ryzyka pokrzywdzenia spółki, wspólnika ani jego byłego małżonka, nie wymaga określania mechanizmów wyceny udziałów i dlatego należy ocenić ją jako przydatną dla praktyki.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza